Istnieją zdania idealne, przynajmniej idealne w sensie logicznym, a jeśli także w sensie estetycznym, tym lepiej. To mi w zupełności wystarcza. Nasycam nimi wyblakłe barwy mojej wrażliwości, odżegnuję nimi językową atrofię, żywię nimi moje głodne zachwytu oczy.
Poruszam się wśród zdań idealnych jak mityczne plemię semantyków, którzy o swoim istnieniu mieli się nigdy nie dowiedzieć.
“Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać o to, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje.”
.
.
Źródło cytatu: Bomba megabitowa, Stanisław Lem, Wyd. Literackie, 1999, s. 166

Dodaj komentarz