Pewne teksty z nami rezonują, a inne nie. Dla przykładu weźmy Emila Ciorana i Constantina Noicę, dwóch myślicieli wywodzących się z tej samej tradycji, poruszających w ramach podobnego nurtu. Ten pierwszy pisze tak, że słowa nabierają nowych znaczeń, a zestawione ze sobą w jednym akapicie, w ramach jednej myśli przewodniej, tworzą pieczęć, w której odciska się nasze niezrozumienie rzeczywistości. Ten drugi pisze zaś tak, że pojedyncze słowa zachowują pozory klarowności, ale w większej grupie tracą swój blask, stając się ofiarami zbyt wielkich oczekiwań, którymi autor usilnie próbuje żonglować, co sprawia, że dostajemy czystą rozrywkę umysłową, nic ponadto. Jeśli Cioran trafia w sedno, to Noica mija się z prawdą. Jeśli Cioran zapisuje zdania prawdziwe, to Noica kłamie jak z nut. W rzeczy samej mówią o tym samym, ale innym jakościowo językiem.

Dodaj komentarz