Stanisław Lem uważał, że nigdy nie wiadomo, kiedy pisarz staje się epigonem, nawet jeśli nie literalnym, to ideowym czy fabularnym. Tyle motywów się powtarza w literaturze światowej, mimo że ich autorzy zazwyczaj nic nie wiedzieli o sobie nawzajem. Zresztą podobnie rzecz ma się w nauce: w historii wynalazków bez trudu odnajdziemy naukowców, którzy niezależnie od siebie dokonywali epokowego odkrycia, a potem przez lata trwały spory, komu należy przypisać pierwszeństwo. W literaturze najnowszej przykładem jest Liu Cixin, autor “Problemu trzech ciał”, który od czasu napisania tej trylogii nie ukończył żadnej rozpoczętej powieści, jak przyznał w jednym z wywiadów, tylko z jednego powodu. Otóż w trakcie pracy nad nową książką przypadkowo dowiadywał się, że inny pisarz, gdzieś na drugim krańcu świata, wykorzystał już podobny motyw, więc nie pozostaje mu nic innego niż zaprzestać pisania; po co pisać coś, co jest już napisane. Ratunkiem jest zmiana perspektywy. Cała nadzieja w tym jednym zdaniu autorstwa André Gide’a:
„Wszystko zostało już powiedziane, ponieważ jednak nikt nie słucha, trzeba wciąż zaczynać od nowa”.
.
.
.
Tłumaczenie cytatu pochodzi z książki Mity przebrane, Michał Głowiński, Wyd. Literackie, 1990, str. 74. W wersji bliższej oryginału tłumaczenie brzmi następująco: „Wszystko, co należało powiedzieć, zostało już powiedziane. Ale ponieważ nikt nie słuchał, wszystko trzeba powiedzieć jeszcze raz.”

Dodaj komentarz