116. Nikt nie słucha

116. Nikt nie słucha

Stanisław Lem uważał, że nigdy nie wiadomo, kiedy pisarz staje się epigonem, nawet jeśli nie literalnym, to ideowym czy fabularnym. Tyle motywów się powtarza w literaturze światowej, mimo że ich autorzy zazwyczaj nic nie wiedzieli o sobie nawzajem. Zresztą podobnie rzecz ma się w nauce: w historii wynalazków bez trudu odnajdziemy naukowców, którzy niezależnie od siebie dokonywali epokowego odkrycia, a potem przez lata trwały spory, komu należy przypisać pierwszeństwo. W literaturze najnowszej przykładem jest Liu Cixin, autor “Problemu trzech ciał”, który od czasu napisania tej trylogii nie ukończył żadnej rozpoczętej powieści, jak przyznał w jednym z wywiadów, tylko z jednego powodu. Otóż w trakcie pracy nad nową książką przypadkowo dowiadywał się, że inny pisarz, gdzieś na drugim krańcu świata, wykorzystał już podobny motyw, więc nie pozostaje mu nic innego niż zaprzestać pisania; po co pisać coś, co jest już napisane. Ratunkiem jest zmiana perspektywy. Cała nadzieja w tym jednym zdaniu autorstwa André Gide’a:

 „Wszystko zostało już powiedziane, ponieważ jednak nikt nie słucha, trzeba wciąż zaczynać od nowa”.

.

.

.

Tłumaczenie cytatu pochodzi z książki Mity przebrane, Michał Głowiński, Wyd. Literackie, 1990, str. 74. W wersji bliższej oryginału tłumaczenie brzmi następująco: „Wszystko, co należało powiedzieć, zostało już powiedziane. Ale ponieważ nikt nie słuchał, wszystko trzeba powiedzieć jeszcze raz.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *