Drobny szczegół: nikt już nie ogarnia szczegółów we współczesnym świecie nowoczesnych technologii. Nie potrafimy w detalach omówić działania ani radia, ani telewizji, ani komputerów. Nawet twórcy sztucznej inteligencji, której najgłośniejszym sukcesem stały się wielkie modele językowe, chociażby ChatGPT, nie wiedzą dokładnie, jak to działa od środka. Każdy z nas jest użytkownikiem końcowym. W przemyśle mamy z kolei łańcuch dostaw i producentów półproduktów, gotowych elementów, z których składa się potem w jednym zakładzie cały produkt finalny. To dlatego złożenie całego Boeinga trwa trzy dni, mimo że produkcja tysięcy niezbędnych elementów do jego złożenia zajmowała całe miesiące w dziesiątkach fabryk porozrzucanych na całym świecie.
“Działamy na co dzień w świecie, w którym […] skazani jesteśmy na wykorzystywanie gotowych elementów na zasadzie “czarnej skrzynki”, a więc nie rozumiejąc dokładnie reguły ich działania, opierając się wyłącznie na wierze, zaufaniu czy sile przyzwyczajenia” – mówi nam Marcin Napiórkowski.
Skutkiem tego jest druzgocąca świadomość, że w razie globalnej katastrofy ludzkość cofnie się do epoki przedtechnologicznej. Obecny system produkcji sprawia, że bez dogłębnej znajomości tego, jak produkuje się poszczególne elementy składające się potem na większość całość, czy to będzie toster, samochód czy telefon, nikt nie jest w stanie kontynuować produkcji czegokolwiek w takim samym zakresie jak obecnie.
Źródło cytatu: Mitologia współczesna, Marcin Napiórkowski, Wyd. Uniwersytetu Warszawskiego, 2013, str. 26

Dodaj komentarz