258. Ułuda

258. Ułuda

Stopień skomplikowania współczesności jest już nie do ogarnięcia dla większości z nas, a w tle zachodzi, nazwijmy go wprost, proces uwsteczniania się. Te dwa trendy sprawiają, że jako ludzkość tracimy grunt pod nogami. W coraz bardziej złożonym świecie potrzeba coraz mniej wiedzy i umiejętności, aby się w nim sprawnie poruszać. Wszędzie algorytmy, udogodnienia, ułatwienia, uproszczenia, skróty, przetarte ścieżki, schematy, stereotypy, te same skojarzenia, powtarzalne do znudzenia procedury, paradygmaty nie do ruszenia, stagnacja, zanik myślenia, upadek wyobraźni. Jedynym ratunkiem, paradoksalnie, stają się odwieczne opowieści, najlepiej opasłe powieści, niech mają i tysiąc stron, bo im bardziej skomplikowany świat kreują, tym spokojniejszy, lepiej uporządkowany wydaje się być ten prywatny, realny. Ułuda? Tak, ale jaka piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *