122. U brzegu pisania

122. U brzegu pisania

W zasadzie nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopiero lektura tekstu Jerzego Pilcha, o znamiennym tytule “Porywająca suchotnica”, uzmysłowiła mi ten aspekt literackiej rzeczywistości. Mianowicie Pilch pisze, że:

Obraz literatury jako snu, biblioteki-sennika, zbioru zapisanych snów ma starą, ogromną i wieloraką tradycję, całkiem nie onirycznym przypadkiem tysiące książek mają na początku scenę przebudzenia albo scenę zasypiania. Bohater Prousta kładzie się spać wcześnie, Gregor Samsa po przebudzeniu stwierdza, co stwierdza, Ilja Illicz Obłomow leży rankiem w łóżku. ” 

I teraz następuje Pilchowe wejście z przytupem, frazą swoją wywija zamaszyście, potęgując nasz zachwyt i uwielbienie:

Literatura jest wiekuistym wychodzeniem ze snu i wchodzeniem w  sen. Człowiek piszący zawsze jest na krawędzi, zawsze u progu tych światów, nawet w głębi pisania jest się zawsze u brzegu pisania.”

Źródło cytatów: Bezpowrotnie utracona leworęczność, Jerzy Pilch, Wydawnictwo Literackie, 2001, str. 111

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *