66. Pochyłe światło

66. Pochyłe światło

Znajduję szczególne upodobanie w twórczości autorów i autorek, których literackie korzenie tkwią w poezji. W gronie tym cenię zwłaszcza Julię Fiedorczyk, która napisała niezwykłą powieść, jaką jest „Pod słońcem”. Pisze w niej tak: “Pochyłe światło uruchomiło resztki życia tlącego się wciąż w zakamarkach starego ciała, choć życie, samo życie, do nikogo nie należało i nie miało żadnego wieku, podobnie jak woda w rzece, która ciągle płynie, zawsze podążając do morza”. Proza poetycka robi z czytelnikiem to samo co wiersz, jednak jej unikalność polega na tym, że smakuje jak przyprawa, nie dominuje, przypomina o sobie lekką frazą, co słowa w chmury przeistacza, gęste, ale przejrzyste, naznaczone bielą i tym czymś, co wymyka się ludzkiemu językowi.

Źródło cytatu: Pod słońcem, Julia Fiedorczuk, Wydawnictwo Literackie, 2020, str. 5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *