365. Możliwości języka

365. Możliwości języka

Każdym kolejnym zdaniem badam możliwości języka, sonduję, na co mi pozwalają słowa, które zapożyczyłem nie wiadomo skąd i od kogo, a dzięki którym poskładałem mój prywatny świat i z jego perspektywy utwierdzam się w przekonaniu, że to alfabet jest moim mitem założycielskim. Zaistniałem, by używać słów zasłyszanych, zapamiętanych i zrozumianych, a także tych, które istnieją tylko potencjalnie. Nawet niniejsze dociekania to nic innego niż siłowanie się z materią słowa, szukanie najpierw odpowiedzi, a potem dopisywanie do nich pytań. Nic to nie zmieni, nawet jeśli słowa mogłyby, a czytający je chciałby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *