Cenię książki, które emanują erudycją, polotem, inteligencją, jakkolwiek by to próbować określić. Cenię jednakowoż trafną puentę, nieowijanie w bawełnę oraz trafianie w sedno. Jeśli wyznajecie podobne do moich wartości czytelnicze, nie zdziwicie się, że często wracam do “Mini wykładów o maxi sprawach” Leszka Kołakowskiego. W wykładzie na temat podróżowania znajdziemy rozważania następujące:
“Prawdą jest, że ludzie robią nieraz podróże sentymentalne do miejsc sobie dobrze znanych, lecz dawno porzuconych, do kraju dzieciństwa czy młodości. Czy takie wycieczki mieszczą się w definicji podróżowania? Pewnie tak. Na pozór nie odkrywamy niczego nowego, ale wracamy jakby do siebie z dawnych lat, zdaje nam się, że w czasie się przemieszczamy, a podróż w czasie jest także doświadczeniem czegoś nowego, bo, choćby znane było kiedyś, jest nowe, gdy z innego czasu przybywamy”.
Tę niepozorną publikację zakupiłem w 1997 roku, będąc pod wrażeniem wywiadów, jakie były ówcześnie emitowane w telewizji. Minęło 27 lat, a ja dziś odkrywam ten tekst na nowo, mimo że czytałem już go wielokrotnie.
Źródło cytatu: Mini wykłady o maxi sprawach, Leszek Kołakowski, Znak, 1997, str. 45

Dodaj komentarz