Prawdziwy samotnik tylko z książek może wydedukować, jak wygląda prawdziwy świat. To prawdopodobnie prawda, ale z tych, co w smutku i obojętności się wykluwały. A może jednak nie, bo książki, jak to książki, obiecują nie pełnię, ale namiastkę rzeczywistości, ale taka wiedza przychodzi znacznie później, gdy się już jest uzależnionym od czytania, od rozmów z tymi, którzy nigdy z książek się nie wydostali, z tymi więźniami bezwzględnych autorów, czyli tych, którzy robią, co mogą, aby fikcja nie wdzierała się zbytnio w rzeczywistość, bo wówczas i oni mogliby skończyć marnie, jako więźniowie rzeczywistości, którzy nie mogą ukryć się bezpiecznie wewnątrz własnej książki.

Dodaj komentarz