Co zostaje po nas? Wspomnienia, miłe bądź niemiłe słowa; wyblakłe zdjęcia, część z barwami szczęścia, inne przebarwione; sznurówki, przetarte lub podwójnie związane; legitymacje, paszporty i wszelkie dowody poświadczające nasze istnienie/nieistnienie; i góry książek, których nie ma już nikt siły przenosić. To mała refleksja po oglądnięciu filmu dokumentalnego “Umberto Eco i biblioteka świata”. Eco mówił, że ma książki o wszystkich wymyślonych językach świata, że eksmitowano go z poprzedniego mieszkania z powodu książek, gdyż urzędnicy bali się, że stop nie wytrzyma tego ciężaru; mówił, że część jego księgozbioru to tysiąc dwieście starodruków, reszta – jakieś trzydzieści tysięcy tomów – to wydania współczesne.
W filmie najbliższa rodzina – dzieci, żona, wnuk – sprawiają wrażenie zdezorientowanych ogromem biblioteki Umberto. Przechadzają się wzdłuż regałów, przeglądają woluminy, raczą nas wspomnieniami o Eco, który miał swoje zwyczaje czytelnicze, ulubione tomy. Ale oni wszyscy jakby nie byli w stanie zrozumieć fenomenu tej przeogromnej, domowej biblioteki. Tylko Eco miał z nią emocjonalną więź, tylko on zapewne pozwalał się prowadzić intuicji i odnajdywał w odpowiedniej chwili odpowiednie tytuły. Bez niego ta biblioteka jest już tylko atrapą biblioteki, wspomnieniem o jej świetności, pozostałością po człowieku, który kochał i rozumiał książki jak nikt inny.
Popadam w wielki smutek, gdy odchodzą pisarze, myśliciele, intelektualiści, którzy posiadali wielkie, prywatne księgozbiory. Ich czas się skończył, ale książki, niczym wierne psy, nie odchodzą nigdzie – skomlą i wyczekują powrotu ich właściciela.
.
.
.
PS. Gdyby ktoś szukał – film dokumentalny “Umberto Eco i biblioteka świata” jest dostępny na CDA Premium.
PPS. Na zdjęciu okładka książeczki (48 stron) “O bibliotece” (Świat Książki, 2007, przekład Adam Szymanowski), autorstwa Umberto Eco: to parę krótkich esejów – a w zasadzie zapis wykładu wygłoszonego z okazji 25-lecia Biblioteki Miejskiej w Mediolanie – o idei biblioteki, o Borgesie, o jego ulubionych bibliotekach publicznych.

Dodaj komentarz