Najpierw człowiek się zachłystuje wiedzą książkową, a dopiero lata później odkrywa, że to wiedza bolesna, szczegółowa, nadmiarowa, i człowiek zostaje sam z pytaniem: po co to czytałem, co mi to dało, i zostaje mu roztrząsanie kwestii, kim byłby dziś, gdyby nie przeczytał tych książek, które zostały w nim głęboko.
Sugerowane zapiski
550. Wiedza podskórnaNie czytałem może zbyt wiele, dosyć wybiórczo, nie przebrnąłem przez klasyków, nie zburzyłem murów kanonu,…
32. Wielka obietnicaJeśliby się nad tym dobrze zastanowić, nie chcielibyśmy wiedzieć czy pamiętać wszystkiego. Pamięć idealna nie…
318. Wystarczy literaturaNie zaliczam się do entuzjastów takiej literatury pięknej, która ma spełniać swoją rolę poprzez wyszczególnianie…
Dodaj komentarz