Odczuwam wolność pisania: mogę pisać cokolwiek, bo piszę dla siebie samego, nikt nie narzuca mi tematyki, stylu ani niczego, co byłoby ograniczeniem, udręką i sprzeniewierzeniem siebie; piszę więc to, co dyktuje mi serce, jakże ja lubię to sformułowanie, jakby serce dominowało nad rozumem, zresztą niegdyś tak sądzono, jakby serce było miejscem, gdzie schowało się człowieczeństwo, a rozum, jak to rozum, nic nie mógł na to poradzić, mógł się tylko ukrywać za zasłoną zmysłów.

Dodaj komentarz