60. Podróżowanie w wyobraźni

60. Podróżowanie w wyobraźni

Dobrą literaturę można wyczarować dosłownie z niczego. Weźmy taki temat jak opisywanie miejsc, w których się nie było. Niby nic zajmującego, lepiej przecież opisuje się coś, co się samemu zobaczyło. Okazuje się, że niekoniecznie. Peregrynacje po krainach zmyślonych czy wyobrażonych to nie tylko domena fantasy czy science fiction. To także literatura non-fiction albo podróżnicza, której celem staje się bałamucenie czytelnika, jak chociażby w słynnym przypadku George’a Psalmanazara, który w XVIII wieku, opowiadając niestworzone historie o Formosie, zbudował karierę i zdobył uznanie najpierw w Anglii, a potem w całej Europie. Jakże łatwo nas nabrać dzisiaj, wiemy o tym doskonale. A jakże łatwo można było nabrać czytelnika dwieście czy trzysta temu, gdy wiedza o innych krajach nie była powszechnie dostępna. Co więcej, białych plam na mapach było niegdyś więcej niż solidnie udokumentowanych odkryć. Przypadki fantazjowania autorów na temat krajów rzekomo przez nich odwiedzonych wziął na warsztat Pierre Bayard, czyniąc z nich fascynującą opowieść o historycznych fake newsach. Niejako przy okazji autor stawia zasadnicze pytanie – jak głęboko jesteśmy zgłębić inne kultury bez konieczności dalekich wypraw. Możemy przecież, jak to ma miejsce we współczesnej turystyce, zwiedzić wiele krajów i nic się o nich nowego nie dowiedzieć. Możemy też wziąć do ręki książkę z szeroko pojętej literatury podróżniczej, by poczuć zarówno klimat egzotycznych miejsc, jak i zrozumieć zwyczaje tam panujące. Jako ludzkość podróżujemy coraz więcej, do coraz bardziej niedostępnych lokalizacji. Tylko czy nasza wiedza od tego pęcznieje, czy to tylko kolejne złudzenie?

Wzmiankowana książka: Jak mówić o miejscach, w których się nie było, Pierre Bayard, Aletheia, 2021, przełożył Bogdan Baran

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *