61. Apoteoza typografii

61. Apoteoza typografii

Jak przystało na książkę o dizajnie, poziom edytorski dopracowany jest tu w każdym szczególe. Nie dość, że treść właściwa przybliża nam współczesny dizajn w każdym możliwym kontekście (ze wszech miar godna polecenia ta książka), to dopiski wydawcy na okładce i wewnętrznej stronie skrzydełek potęgują tylko doznania estetyczne i niejako uzupełniają główne tezy książki. W rzeczy samej odkrycie tekstu w tak niespodziewanym miejscu jak wnętrze zamkniętej przestrzeni skrzydełek było doświadczeniem unikalnym. Nigdy wcześniej, jeśli pamięć mnie nie myli, nie znalazłem w takim zakątku tekstu od wydawcy. A pisze on tak: “Typografia! Tak niedoceniana i niezauważana, a tak  istotna w ostatecznym odbiorze! Calluna Sans to współczesny bezszeryfowy krój, charakteryzują go miękkie linie krzywizn, nieco kaligraficzny charakter. To nie jest pismo technokratów. To litery humanistów: ciepłe, przyjazne, ale i do głębi nowoczesne.” Nad tekstem zaś porównanie pięciu krojów pisma, z wersją napisaną fontem Calluna Sans na samej górze. Nie da się ukryć, to font miękki w odbiorze, wzrok lekko w niego wnika, humaniści będą zadowoleni. 

Piszę o tym, ponieważ wciąż zbyt mało mówi się o estetyce książki, o doznaniach, jakie wywołuje jej faktura, powierzchnia, obwoluta, okładka, i co chyba najważniejsze, odpowiednio dobrany font. Niektórzy odrzucają dobrą literaturę z powodu zbyt małych rozmiarów czcionki, znam takich czytelników. Niektórych odrzuca standardowy font lub nietrafiona okładka. Tym samym książka dla wielu z nas staje się poniekąd dziełem sztuki, czymś, nad czym można kontemplować nawet bez czytania, a gdy już czytamy pięknie wydaną książkę, czynność ta sama w sobie staje się doznaniem jeśli nie mistycznym, to z pewnością egzystencjalnie wyjątkowym.

Cytowany opis wydawcy pochodzi z książki: Język rzeczy, Deyan Sudjic, Karakter, 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *