Idealne tłumaczenie powinno brzmieć obco, twierdzi Jerzy Jarniewicz, i ja się z nim zgadzam. Zazwyczaj kongenialność upatrujemy w tekstach, których polszczyzna jawi się jako doskonała, adekwatna i kontekstualnie wyrafinowana. Jeśli jednak przekład sprawia wrażenie lepszego od oryginału, wówczas taki tekst zbyt mocno wchodzi w domenę języka polskiego, nie oddając w pełni subtelności oryginału. Jest tu pewien paradoks: jak bowiem przetłumaczyć na polski tak, aby słowa nie brzmiały zbyt znajomo, aby egzotyczność języka obcego potrafiła nas zaskoczyć w zwyczajnych frazach, nawet w polskich idiomach. Wydaje się to zadaniem ponad siły, jednak praktyka pokazuje, że co jakiś czas tłumaczom udaje się niewyobrażalne: w naszym języku opowiedzieć cudzoziemskie myśli w taki sposób, aby czytelnik zaczął powątpiewać we własną narodowość, a nawet tożsamość.
.
.
.
W nawiązaniu do rozmowy Anny Karczewskiej z Jerzym Jarniewiczem w ramach podcastu Albo poczytam.

Dodaj komentarz