17. O czym by pisał

17. O czym by pisał

O czym bym pisał, pyta retorycznie Pilch sam siebie, gdybym nie utracił leworęczności. Czy byłbym innym pisarzem, piszącym nieskazitelnie równo, niechybotliwie. Czy styl kaligraficzny odzwierciedla naszą osobowość, czy to nasza osobowość rodzi się poniekąd z formy, w jakiej zapisujemy nasze myśli. Idąc dalej tym tropem, czy pisarz tej klasy co Pilch pisałby inne książki jako pisarz leworęczny, zważywszy na fakt, że zapisywał on swoje teksty odręcznie, w kajecie. Powiada Pilch: Toteż, bolejąc nieustannie nad moją bezpowrotnie utraconą leworęcznością i zazdroszcząc (tym co go mają) pięknego charakteru pisma, nie przestaję się zastanawiać zarazem, o czym ja bym mianowicie moją lewą ręką i cudnym charakterem pisma pisał? Przecież nawet ten zręczny tytuł: Bezpowrotnie utracona leworęczność, musiałby być inny.” Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że z pewnością byłby pisarzem innym, bo bez traumy bolesnego przeorganizowania zarządzania ciałem z lewej na prawą stronę. Jedna trauma mniej w dzieciństwie to wydaje się całkiem sporo. Jednakże bez owej traumy w ogóle mógł pisarzem nie zostać, przepojony błogością i stanem doskonałym swego charakteru pisma. Albowiem, jak donoszą krytycy i biografowie, wielcy pisarze muszą mieć fundamentalną skazę, by móc potem tę skazę celebrować, odmitologizowywać i wreszcie zamieniać na słowa, co leczą najpierw ich samych, a potem także co poniektórych czytelników.

Źródło cytatu: Bezpowrotnie utracona leworęczność, Jerzy Pilch, Wyd. Literackie, 2001, str. 27

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *