Nie pozwalam zdaniom zbytnio się rozwinąć: gdy tylko zaczynają pęcznieć, kiełkować wręcz, ucinam je jednym szybkim milczeniem; odtąd zdania odczuwają ból fantomowy, a tam, gdzie powinna być puenta, jest nicość.
Sugerowane zapiski
388. Milczenie czytelnikaKsiążka, zatrzaśnięty tekst w połyskliwej oprawie, to jeden z najbardziej zwodniczych artefaktów naszej cywilizacji. To…
130. O milczeniuMilczenie wydawać się może przeciwieństwem języka, jednak lektura eseju Grzegorza Jankowicza o Hercie Müller zmienia…
318. Wystarczy literaturaNie zaliczam się do entuzjastów takiej literatury pięknej, która ma spełniać swoją rolę poprzez wyszczególnianie…
Dodaj komentarz