Twórczość Luigi Pirandello zainspirowała nie tylko Jean-Paula Sartre’a, Samuela Becketta czy Harolda Pintera, ale także Antonia di Benedetto, który stał inspiracją dla Roberta Bolaño. To właśnie Sensini, jeden z dwóch głównych bohaterów opowiadania o tym samym tytule, jest wzorowany na di Benedetto, argentyńskim pisarzu i dziennikarzu. Dlaczego o tym piszę? Maciej Miłkowski wydał właśnie zbiór refleksji dotyczących przeróżnych opowiadań; jednym z nich jest właśnie 'Sensini’. Napisał rzecz znakomitą, obudowując krótkie formy mniej lub bardziej znanych autorów rozbudowanymi interpretacjami. Z ust wielu osób słyszałem dużo dobrego o tej książce, w tym od wielu pisarzy.
Myśl, która mi to wszystko spina, dotyczy jednak czegoś pobocznego: jeden utwór, z dalekiej przeszłości, nadal rezonuje, nadal wybrzmiewa w pamięci tych, co poszukują w literaturze czegoś wyjątkowego, a potem jedna recenzja nadbudowana zostaje kolejnymi, i na pozór zapomniane już dzieło zyskuje status klasyka, którego aż wstyd nie znać. To jakże piękny przykład na wielopokoleniową sztafetę literacką, dlatego tak ważne jest, aby nie zapominać o pisarzach i pisarkach, którzy dziś mogą istnieć jedynie w napisanych niegdyś tekstach. I będą istnieć do ostatniego czytelnika, który sięgnie po książki ich autorstwa, ani dnia dłużej.
W nawiązaniu do: Anatomia opowiadania, Maciej Miłkowski, Próby, 2024

Dodaj komentarz