72. Głos pozbawiony fałszywych nut

72. Głos pozbawiony fałszywych nut

Nigdy nie słyszałem o tym autorze. Nigdy nie słyszałem o tym tytule. Nie miałem pojęcia, że książka ta została wydana w Polsce. Jednak wystarczyła jedna, przypadkowa wizyta w księgarni, by wśród setek innych odnaleźć właśnie ją. By zanurzyć się we włoskim klimacie, w rzymskich uliczkach. By wybrać się razem z narratorem na poszukiwania widoku na morze, dorywczej pracy, przypadkowej trattorii, a przede wszystkim sensu w tym wszystkim. 

“… otworzyłem książkę i próbowałem się wsłuchać w ów przekonujący wewnętrzny głos, jaki odzywa się, gdy czytamy. Jest odmienny u każdego z nas, gdy dusze się różnią, taki sam, gdy są takie same – w każdym razie to doskonały, pozbawiony fałszywych nut, niewyćwiczony głos, który być może objawia się w chwili przyjścia na świat, w pierwszym krzyku”.

Rzym jako główny bohater. Skąd ja to znam? Ależ oczywiście – “Wielkie piękno”! Sorrentino zrobił z Rzymem dokładnie to, co Calligarich: pokazał jego gnuśność, okropność i dekadencję, jednocześnie zachwycając się jego wyjątkowością, eterycznością i melancholijnością.  A główny bohater tego filmu, Jep Gambardella, grany przez Toniego Servillo, równie dobrze mógłby być autorem “Ostatniego lata w mieście”. Ten sam styl, ta sama ironia. 

Źródło cytatu: Ostatnie lato w mieście, Gianfranco Calligarich, Czarne, 2023, przekład Katarzyna Skórska, str. 84-85

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *