Tadeusz Sławek, żegnając na łamach “Czasu literatury” Ireneusza Kanię, napisał równocześnie niejako elegię dla zawodu tłumacza literackiego, której fragmenty, ze względu na jej wysublimowanie i językowy wdzięk, pozwalam sobie przytoczyć:
“Ten, który tłumaczy, jest tym, kto towarzyszy słowom, szukając dla nich nowego życia.”
“Ireneusz Kania wołał słowa wielu języków; odpowiadały mu, a on prowadził je tak, by znalazły schronienie w jego ojczystej mowie.”
“W słowie szemrzą nie tylko zapomniane znaczenia, ale także dźwięki z innych języków. Rodzima kultura nie wyrzekła się dawnych, pozornie bezpowrotnie minionych, powinowactw z kulturami odległych krain. Trzeba je tylko dostrzec i usłyszeć.”
.
.
Źródło cytatów: Czas literatury, nr 4 (24), zima 2023/24, artykuł: Pożegnanie tłumacza, Tadeusz Sławek, s. 44-45

Dodaj komentarz