To poczucie, że tylko jedna książka dzieli nas od zrozumienia w pełni, od odkrycia prawdy, której nieustannie poszukujemy. Zawsze musi to być kolejna książka, nie ta, którą obecnie czytamy. Albowiem nawet jeśli w obecnej lekturze odnajdujemy zalążki tej wielkiej prawdy, to gdzieś tam czujemy, że to tylko jej skrawek. A my chcemy więcej i więcej, jak nasi praprzodkowie, którzy wyruszali na podbój nowych terenów, łudząc się, że nowa okolica przyniesie im katharsis, odrodzenie, da im dostęp do wiedzy tajemnej. Takich jak oni przybywało, a poszukiwania wielkiej prawdy nigdy nie zostały porzucone. Tylko że im bliższa się nam wydaje, tym mamy do niej dalej. Sięgamy więc po kolejną książkę, i kolejną. Dzisiaj “Chwile wieczności”, jutro “Mógłby spaść śnieg”.
Wspomniane książki:
Chwile wieczności, Kjersti Anfinnsen, Wydawnictwo ArtRage, 2023, przekład Karolina Drozdowska
Mógłby spaść śnieg, Jessica Au, Wydawnictwo ArtRage, 2023, przekład Aga Zano

Dodaj komentarz