Niekiedy to nie książka, a przedmowa do niej, zasługuje na naszą szczególną uwagę. Tym bardziej, jeśli zaczynamy czytać, poddając się urokowi kolejnych zdań, i dopiero po chwili orientujemy się, że to nie jest jeszcze właściwy tekst, tylko wstęp, i to zupełnie innego autora. Taką chwilę olśnienia przeżyłem wczoraj, wczytując się w pierwsze strony “Umiałem czytać niebo”. Sama książka, jak się miało później okazać, też wprawia w uzasadniony zachwyt, zwłaszcza że okazuje się rzadko spotykanym mariażem tekstu z czarno-białymi zdjęciami. A w przedmowie, autorstwa Johna Bergera, odnajdziemy takie oto zdania o urodzie niezwykłej, na poły poetyckiej, na poły filozoficznej: “Każda historią jest drogą, która kończy się u ściany urwiska. Czasem to urwisko wznosi się nad nami, a czasem otwiera się czeluścią u naszych stóp.” Albo te rozważania o różnicy między niewypowiedzanym a niewypowiadalnym. Berger pisze tak: “Cisza niewypowiedzianego zawsze splata się potajemnie z inną ciszą, ciszą tego, co niewypowiadalne. To, co nie zostało wypowiedziane w danym momencie, może zostać dopowiedziane przy innej okazji. Tymczasem rzeczy niewypowiadalnych powiedzieć nie można nigdy.”
Źródła cytatów: Umiałem czytać niebo, Timothy O’Grady, Steve Pyke, Świat Literacki, 2006, str. 10, autor przedmowy: John Berger, przekład: Feliks Pastusiak

Dodaj komentarz