Zapisywanie słów to nic innego jak podążanie za podświadomym, to forma autoterapii, to próba wypowiedzenia na głos niewypowiedzianego, tak, na głos, bo słowa dźwięczą, gdy się je czyta, wibrują, gdy się je nasłuchuje. Dwa światy, ciszy i dźwięku, łączą się w jeden, gdy myśl przybiera formę ujarzmionego alfabetu, który słucha się tylko tego, co wyprowadza z niego litery na wolność.

Dodaj komentarz