531. Zdania piętrowe

531. Zdania piętrowe

Moją przypadłością, zdaje się nieuleczalną, jest budowanie zdań piętrowych, osadzonych na solidnych wykrzyknikach, wspartych kolumnadami z pytajników, z dachami z ukośników, z wielokropkami unoszącymi się z kominów; piętra sięgają samego nieba, najwyższe balansują na granicy dnia i nocy, a jedno zależy od drugiego, żadnego nie można usunąć, bo zawaliłby się ten świat, a może i nie tylko ten.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *