242. Zawiły styl

242. Zawiły styl

Książki-zagadki, niepoddające się prostym interpretacjom. Niby nic nowego, jednak gdy Eco pisze: “aby przejść do historii, trzeba mieć zawiły styl”, coś mnie tknęło. Podaje przykład Bertranda Russella i Heideggera, gdzie ten drugi składania do “wielorakich interpretacji”, bowiem “Russell jest wyjątkowo klarowny i zrozumiały, natomiast Heideggera nie sposób pojąć.” To być może tłumaczy, dlaczego “Imię róży” zyskało tak wielką popularność (50 milionów sprzedanych egzemplarzy i tłumaczenia na 50 języków). Styl celowo zawiły, pokręcona fabuła, a czytelnik, oszołomiony nadmiarem treści, postaci, wątków i dygresji, udaje, że ogarnia całość. Prawdę mówiąc, trudno wyobrazić sobie sukces tej książki, gdyby została napisana prostym, przystępnym stylem. Nie miałaby tej tajemnicy, tej bariery, tej trudności. Zresztą sam Eco, zaskoczony powodzeniem jego debiutanckiej książki, przyznał, że widocznie ludzie potrzebowali czegoś trudniejszego, wymagającego, w czasach, gdy pisarze celowo stosują wielorakie uproszczenia, tak jakby czytelnicy musieli mieć wszystko podane na tacy.

.

.

Źródło cytatów: Nie myśl, że książki znikną, Jean-Claude Carriere, Umberto Eco, WAB, 2010, przekład Jan Kortas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *