Wszelkie pisanie tęsknotą jest, za dziełem wybitnym, za osiągnięciem niemożliwego; poświęciwszy wszystkie wolne chwile i nieco tych zajętych, pisarz w tej tęsknocie zamiera, obumiera, ale też niekiedy odżywa, podrywa słowa do jeszcze jednej próby, może nadszedł ten czas wyjątkowy, łudzi się, i teraz, dopiero teraz, napiszę wielki tekst, tekst, który wymknie się interpretacjom i trafi na żyzny grunt, z którego wykiełkuje nowy gatunek, nowy styl, a on sam odnajdzie wzgórze pośród bezbrzeżnej pustki, skąd będzie mógł prawić kazania.

Dodaj komentarz