379. Przeciążenie wyobraźni

379. Przeciążenie wyobraźni

Im więcej czytamy, tym szybciej zapominamy poprzednie lektury. Z każdą kolejną książką ubywa nam pamięci względem tytułów,  które przeczytaliśmy nie tylko dwadzieścia czy pięć lat temu, ale nawet miesiąc czy tydzień temu, jakby pamięć miała wbudowane ograniczenie, które ma za zadanie chronić nasza wyobraźnię przed zbytnim przeciążeniem. 

Nie wiedzieć czemu, przypomniało mi się w tym kontekście wydarzenie z dzieciństwa,  które sprawiło, że przez pewien czas,  choć nie wiem, jak długo to trwało, czułem do książek odrazę. Mianowicie, po wypożyczeniu mojej pierwszej książki ze szkolnej biblioteki, przeczytałam ją sumiennie z pomocą bodajże mamy i byłem z siebie niezmiernie dumny. Jednak gdy zwracałem do biblioteki moją pierwszą przeczytaną książkę z publicznych zasobów, pani bibliotekarka sprowadziła mnie na ziemię, zadając pamiętne pytanie: a o czym była książka? 

Nie potrafiłem jednak wówczas znaleźć właściwych słów na tak postawione pytanie,  za co zostałem przykładowo ukarany: pani bibliotekarka odmówiła przyjęcia książki, informując mnie, że mam ją przynieść dopiero wtedy, gdy ją raczę przeczytać. Trauma została mi do dzisiaj: po przeczytaniu każdej kolejnej książki opowiadam szeptem tej bibliotekarce, o czym była książka, nawet jeśli nie mam pojęcia, co autor miał na myśli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *