278. Później

278. Później

Bo język zawsze przychodzi później. Po narodzinach mija wiele miesięcy, zanim dziecko zaczyna nazywać świat poprzez słowa. Po każdej przeżytej emocji werbalizacja myśli następuje po sekundach, a nawet minutach. Po lekturze książki dopiero po latach odnajdujemy słowa, które potrafią wyrazić to, co wówczas czuliśmy. Jakby ów język był tylko komentarzem do tego, co jest niewyrażalne, co obywa się bez języka.

I jeszcze ci pisarze. Albowiem pisarze mogą mieć wielką narrację w zanadrzu, ale muszą niekiedy spędzić wiele godzin nad pustą kartką, zanim zacznie się formować właściwy ku temu język. Bo język zawsze przychodzi później.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *