284. Odrobina szaleństwa

284. Odrobina szaleństwa

Należy co jakiś czas robić porządki w rzeczach pozornie uporządkowanych. W tym celu najpierw książki: wyrzuć je z półek, zdejmij z piedestału, rzuć na podłogę; niech zniżą się do naszego poziomu. Potem wymieszaj porządnie, zaburz wszelkie przejawy tradycyjnych upodobań: niech stanie się chaos, niech ruszy machina pochłaniająca, niech zacznie wirować wymyślony świat prawdziwych autorów. Po wielu dniach nastanie cisza; w chaosie coś delikatnie drgnie. Wówczas czas przystąpić do budowania całkowicie nowej, jakiej jeszcze świat nie widział, biblioteki: z tych samych woluminów, w tej samej przestrzeni, w losowych konfiguracjach. Po ukończeniu dzieła, chaos zostanie ujarzmiony, a zapomniane przez lata tomy wydobyte z otchłani. Teraz najważniejsze: teraz pławimy się w uporządkowanym świecie, gdzie każdy przedmiot wokół nas odnalazł swoje miejsce. Teraz zapanował porządek; czas na odrobinę szaleństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *