Zdarza się, że ledwo zasłyszane słowa zostają z nami na dłużej, może i na zawsze. Zaledwie parę dni temu przysłuchiwałem się rozmowie Marcina Oskara Czarnika z Łukaszem Wojtusikiem, gdy nagle ten pierwszy, opowiadając o swojej książce Misterium, rzecze tak: język potrzebował zostać opowiedziany. Wstrzymałem odsłuch, wróciłem kilkanaście sekund, by ponownie usłyszeć tę frazę. Język potrzebował zostać opowiedziany. Celowo nie umieszczam tego zdania we właściwym kontekście tejże rozmowy. Przywłaszczyłem je dla siebie, na własną wyłączność. Od teraz to ja będę mu nadawał nowe konteksty i brzmienia. Jest w tym zdaniu coś intymnego, zarazem coś wołającego o uwolnienie. Oswobodzenie z okowów języka, mimo że za sprawą Wittgensteina jest on i zawsze już będzie granicą naszego świata. Taki sobie zbudujemy świat, jakie mamy słowa na podorędziu. Nawet bezbrzeżna na pozór wyobraźnia utkana jest przecież z semantycznych nici.
Źródło cytatu: podcast Alfabet Wojtusika, odcinek #148 – Marcin Oskar Czarnik – Misterium wielu narracji,
Omawiana książka:
Misterium, Marcin Oskar Czarnik, Wydawnictwo Nisza, 2023

Dodaj komentarz