190. Czytelnicza intuicja

190. Czytelnicza intuicja

Intuicja czytelnicza polega na tym, że potrafimy ocenić nieznaną nam książkę na podstawie paru słów: tych rzuconych przelotnie podczas jakiegoś wywiadu czy podsłuchanej rozmowy, tych skreślonych starannie przez innego twórcę i zamieszczonych na okładce, tych wziętych nie wiadomo skąd (“sensualna, magnetyczna, dzika”). Bywa, że takie wskazówki okazują się mylne, ale od czego jest nasz zmysł rozpoznawania dobrej literatury. Ostatecznym testem jest pierwsza strona, pierwszy akapit, pierwsze zdanie. Na szczęście ostatnimi czasy intuicja czytelnicza mnie nie zawodzi. 

Pierwsze zdania tej książki utwierdziły mnie w przekonaniu, że czeka na mnie jeszcze wiele tytułów, o których usłyszę zapewne w odpowiednim czasie, tytułów, które spełniają obietnicę, które dotrzymują słowa, które z tychże słów tkają opowieść, na jaką podświadomie czekałem:

Dunaj wyje. A one już tu są, takie, jakie je pamiętam – głodne, ruchliwe. Błyszczą, jakby ich skrzydła polano benzyną, mieni się na nich fiolet, błękit, czerwień, żółć.
Stado krąży nad wsią.
Czerwiec wpuścił w siebie wiele słońca, już u jego początków owoce trześniowych drzew są słodkie.

Przeczuwam, że to będzie wielka przygoda czytelnicza, jedyne w swoim rodzaju doświadczenie intelektualne.

Źródło cytatu: Łakome, Małgorzata Lebda, Znak, 2023, s.7

Polecam również wysłuchanie rozmowy autorki książki, Małgorzaty Lebdy, z Łukaszem Wojtusikiem, w ramach podcastu AlfabetWojtusika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *