469. Czytając Walsera

469. Czytając Walsera

Czytając Walsera, nagle zdało mi się,  że jedna linijka jest wydrukowana innym fontem; wydarzyło się to na stronie pięćdziesiątej siódmej, wracałem do tego miejsca jeszcze wielokroć i raz to złudzenie wracało, a raz nie, bez żadnej logiki,  i do dziś nie wiem, czy Walser zawarł w tekście jakiś podprogowy przekaz, czy pod wpływem jego prozy oniemiałem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *