Zdarza mi się w niektóre niejednoznaczne poranki myśleć Stasiukiem, patrzeć na świat jego frazą. Mówię sobie, stojąc pośród ukośnych kropel: “blask świtu jarzy się jeszcze nad czarnym brzegiem góry i ulewa wypełniona jest srebrnym światłem”. Kiedy indziej bębnię palcami o stół i recytuję po cichu: “powietrze jest jak zimny atrament, spływa asfaltowymi drogami, rozlewa się i krzepnie w czarne jeziora”. Albo wpatruję się w poranną pustkę, czekając na jej napełnienie rześkim światłem, powtarzając jak mantrę: “o tej porze niebo ledwo oddziela się od ziemi i granica nie jest jeszcze ustalona; to tylko inne rodzaje mroku, w którym może hulać wyobraźnia”.
Źródła cytatów: Dukla, Andrzej Stasiuk, Czarne, 1997

Dodaj komentarz