157. Literacka terra incognita

157. Literacka terra incognita

Maciej Jakubowiak w tekście “Literatura nie na temat” zwraca uwagę na wielki problem, z jakim mierzy się współczesna literatura polska. Z jednej strony mamy czytelników, którzy sięgają po pewne tematy, kierowani w dużej mierze aktualnymi modami literackimi,  a z drugiej strony mamy pisarzy, którzy pewnych tematów unikają, wiedzeni przekonaniem, że istnieją wątki, których lepiej nie tykać, że istnieją regiony literackie, do których lepiej się nie zapuszczać. W efekcie współczesna twórczość obfituje w uniki, niewidzialne bariery i autocenzurę, co sprawia, że czytelnik ma możliwość odnaleźć w literaturze tylko namiastkę rzeczywistości, a twórca literatury odsłania tylko rąbek większej tajemnicy. Poza ich literacką jurysdykcją rozciąga się zatem wielka literacka terra incognita: fascynująca, ale zakazana, kusząca, ale niedostępna. 

“Bo gdzie” – pyta Jakubowiak – “ jeśli nie w literaturze, mogą się pojawić problemy, na które wszędzie indziej brakuje miejsca? W jaki inny sposób moglibyśmy poznawać zjawiska, które dopiero się kształtują i które nie zyskały jeszcze odpowiedniego statusu, aby mogły się stać przedmiotem debaty publicznej czy poważnych badań?”

Źródło cytatu: Delfin w malinach. Snobizmy i obyczaje ostatniej dekady, seria dwutygodnik.com, Wyd. Czarne, 2017, esej: Literatura nie na temat, Maciej Jakubowiak, s. 297

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *