Jeśli wszechświat jest skończony, gdzie leżą jego granice? A jeśli jest nieskończony, jak to możliwe, że istnieje coś bez granic? W drugim wariancie takie właściwości mają tylko myśli i idee, a więc, drogą analogii, jeśli wszechświat jest nieskończony, to tylko jako idea, jako byt matematyczny. Istnieje jeszcze trzecia opcja: wszechświat to tylko słowo, które służy pisarzom science fiction do umocowywania w nim fabuły, w takim ujęciu wszechświat ulega zatem materializacji, rozpadając się w procesie twórczym na najmniejsze cząstki elementarne: litery.

Dodaj komentarz