518. Pojedyncze myśli

518. Pojedyncze myśli

Medytując, jestem w stanie dostrzec pojedyncze myśli, a wokół nich pustkę, w której nie ma nic, a gdy wystarczająco długo się jej przypatruję, zaczynają się pojawiać pojedyncze myśli, a wokół nich nie ma nic, tylko pustka; dlatego to, że istnieją myśli, jest największą zagadką ludzkości, która narodziła się przecież z takiej samej pustki, tylko dużo większej, niemal nieskończenie większej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *