553. Noc jeszcze młoda

553. Noc jeszcze młoda

Nie napisałem wiele, ale noc jeszcze młoda, choć myśli nieco zmęczone całym dniem, więc zaraz zacznie się przeciąganie liny: pokusa snu czy pokusa pisania; nie da się pogodzić jednego z drugim, to jak dwa przeciwstawne żywioły, woda i ogień, albo to albo tamto, można przespać całe życie, ale też można je nieustannie opisywać, coś za coś, albo to albo tamto, nie można mieć wszystkiego, chyba że pisanie to jeden wielki sen, z którego nie można się wybudzić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *