554. Brak słów

554. Brak słów

Brakuje mi słów, od tej myśli zaczyna się pisanie, odczuwam ich brak, a gdy tylko zaczynam pisać, pojawiają się znienacka, znikąd, przybywają całymi zdaniami, nie dadzą się zbyć byle czym, skoro zaistniały, chcą być zapisane, chcą, jakby były osobnym, niezależnym bytem, i nic ich nie może powstrzymać, jedynie niemoc pisarska, ale zazwyczaj na krótko, bo ich nadmiar nie pozwala na pisarski sen, zawsze jest o czym pisać, gdy słowa dopisują, i już człowiek zapomina, że jeszcze przed momentem jakby ich brakowało, jakby nigdy nie istniały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *