To w sumie ciekawe, że jeśli powieść, opowiadanie czy inna fikcja zaczynają obfitować w niedopowiedzenia, to automatycznie uzupełniamy je własnymi skojarzeniami, fragmentami gdzieś zasłyszanymi, wyczytanymi. Dopiero wtedy zyskują sens, dopiero wtedy, gdy je anektujemy, nasza wizja świata wyobrażonego staje się realna, dopiero wtedy zaczynamy wierzyć w czytaną właśnie opowieść.

Dodaj komentarz