339. Książki nieprzeczytane

339. Książki nieprzeczytane

W podsumowaniach zawsze brakuje mi książek nieprzeczytanych. Podążając za myślą Umberto Eco – najważniejsze są te książki, których jeszcze nie przeczytaliśmy – dostrzegam tu pewną zależność. Otóż to, co pominięte w lekturze, żeby warto było o tym mówić i miało sens, musi być nam bliskie, namacalne, ale zarazem niedosiężne. To wszystkie pozycje, których jesteśmy świadomi, że istnieją, że zostały wydane i gdzieś tam na nas czekają, ale my, powodowani bądź opieszałością, bądź przemądrzałością, odsunęliśmy je na bok, wstawiliśmy do nieskończenie pojemnej poczekalni. To książki, o których wiemy wystarczająco dużo, by je pominąć, i zarazem zbyt mało, by je przeczytać już teraz. Muszą swoje odczekać, muszą niejako zasłużyć na pełną obecność w naszym życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *