Nostalgiczna podróż w czasie i przestrzeni. Dom jako rodzina i dom jako budynek. Opowieść o domu mitycznym, choć jeszcze niedawno prawdziwym i rzeczywistym. Opowieść, w której każdy z nas odnajdzie siebie. Opowieść, w której czas odmierzany jest pokoleniami, a pokolenia wydarzeniami historycznymi. Opowieść obfitująca w zdania, które autorka zamienia literalnie w drzewa, poszerzając tym samym ich słownikowe znaczenie:
“Gdy pradziadek Edyty sadził w obejściu lipy, wierzby i kasztany, wiedział, że nie dożyje czasu, gdy wyrosną z nich potężne drzewa.
Ale wiedział również, że dom buduje się dla innych.”
.
.
.
Źródło cytatu: Domy bezdomne, Dorota Brauntsch, Dowody na istnienie, 2019, s. 41

Dodaj komentarz