Grzegorz Bogdał tak tłumaczy swój warsztat pisarski:
“Bardziej chodzi mi o punkt emocjonalny, jedną chwilę, która mówi też coś o losie. O to, by pokazać człowieka, jak walczy z tym, co rzeczywistość próbuje z nim zrobić, przytłoczyć, odebrać nadzieję, unieważnić. “
Identyfikuję się z wieloma aspektami twórczości Bogdała, mimo że nie piszę opowiadań. Mam nadzieję, że nasze pisarskie drogi kiedyś się skrzyżują, nawet jeśli żadnego opowiadania nie napiszę. Mam też nadzieję, że będę pisał z podobnym wyczuciem rzeczywistości, a zarazem będzie to coś zupełnie innego.
Podobne marzenia zresztą miał sam Bogdał, będący pod wielkim wpływem twórczości DeLillo. Podsumował to tymi słowy:
“W którymś momencie chyba jednak zmądrzałem i teraz już myślę raczej: tak, DeLillo ma wspaniałe buty, ale niby dlaczego miałbyś być nieszczęśliwy, że ty w nich nie chodzisz? To jego buty, ty masz własne, lubisz je, są wygodne, i dobrze ci służą, kto wie, jaką ścieżkę w nich sobie wydepczesz.”
.
.
Źródło cytatów: Tygodnik Powszechny, nr 41 (3927), 9-15/10/2024, wywiad Katarzyny Kubisiowskiej z Grzegorzem Bogdałem, strona 64-69.

Dodaj komentarz