Nie muszę utrzymywać się z pisania, nie muszę codziennie pisać setek zdań, nie muszę się silić na wymuszone, nieprawdopodobne narracje, mimo to piszę codziennie tysiące zdań, jakby to była jedyna waluta, którą mogę wymienić na ludzkie poczucie szczęścia, może nawet spełnienia; jedynie odpuszczam sobie narracje, moje życie mi wystarcza, nie muszę nic wymyślać, wystarczy zmienić to i owo i oto mam najprawdziwszą fikcję.

Dodaj komentarz