Pisząc, sam siebie uspokajam, niepokój istnienia odchodzi w dal, w wolnym tempie rozciągam chwile, czynię je rozciągliwymi, wydłużam zdania do maksimum, do teoretycznej nieskończoności, która nie może istnieć, chyba że ubrana w słowa, wówczas jest bezpieczna, nikt jej wtedy nie pozbawi prawa do istnienia.
Sugerowane zapiski
404. Potencjalność istnieniaCzas współczesnego pisarza odliczany jest przez mruganie kursora, hipnotyzujące, a zarazem przypominające, że kolejne słowa…
318. Wystarczy literaturaNie zaliczam się do entuzjastów takiej literatury pięknej, która ma spełniać swoją rolę poprzez wyszczególnianie…
352. Literatura pięknaLiteratura piękna to termin jakże zwodniczy, ale i uwodzicielski. Przecież im piękniejsza, tym bardziej cukierkowa,…
Dodaj komentarz