Zawsze mnie zastanawiało, czy poprzez literaturę, słowo pisane, można sięgnąć umysłem faktycznie głębiej niż poprzez zwyczajną rozmowę albo medytację. Czy to nie tylko ułuda, czy zawierzenie słowu nie jest pułapką, z której nie można wyjść, mimo że instrukcja wyjścia z niej została napisana wyraźnie, dużymi literami, została oznaczona strzałkami, a wszelkie niezbędne współrzędne zostały naniesione na mapę, specjalnie sporządzoną w tym celu: jak opuścić pułapkę tak, żeby nikt się nie zorientował, mimo że pułapka była tylko wymysłem, nie istniała materialnie, ale jako mit uformowała naszą namacalną rzeczywistość.

Dodaj komentarz