Literacki eksperyment naukowy: Poszukiwania wielkiej poezji
Teza: w jakimkolwiek tomiku poezji można znaleźć frazy niebotycznie piękne.
Czas trwania: dziesięć minut z zegarkiem w ręku.
Tomiki poddany eksperymentowi:
Cudzoziemszczyzna, Marzena Broda
Dowód na niebotyczne piękno poezji #1:
“Trudno jest uciec od tego miasta
czasem w oknach zapalają się świece
i można zdmuchnąć płomienie”
Dowód na niebotyczne piękno poezji #2:
“Widzieć dalej i wszystko poprzez wiersz
jak przez strach, który powiększa”
Dowód na niebotyczne piękno poezji #3:
“Coraz trudniej zarzucać sieci
łowią się przecinki, są kropki
i skończone zdania, czasem w słowach
trafi się rym, lecz coraz rzadziej wiersze”
Wnioski:
Tak nie wolno czytać poezji. Można co prawda znaleźć kilka niezwykłych fraz, ale poezja ma się sączyć, ma niespiesznie wypełniać nasz brak sensów i znaczeń. Z drugiej strony, po lekturze tomiku poezji zostają tylko mgliste wrażenia, zatem te trzy fragmenty uznajmy za
mgłę, która zasłoniła nam
na moment cały świat:
zrobiło się biało,
tylko gdzieniegdzie
prześwitują
kontury
dalekich liter.
.
.
Źródło cytatów: Cudzoziemszczyzna, Marzena Broda, A5, 1995

Dodaj komentarz