251. Na przeczekanie

251. Na przeczekanie

To poczucie, że jako jeden z pierwszych zakupiłem premierowy tom ulubionego pisarza, jest mi obce z założenia. Wolę przeczekać, nie pcham się przed szereg. Nie lubię, gdy jest zbyt tłoczno wokół książek. Wolę pojedynek sam na sam, oko w oko z ostatnim dostępnym egzemplarzem. Jeśli nie uda się, będę zmuszony szukać gdzie indziej. Jeśli jednak moja misja zakończy się powodzeniem, stanę się posiadaczem książki napisanej tylko dla mnie, dla nikogo innego, przynajmniej nikogo, kogo znam. Dlatego tak upodobałem sobie antykwariaty i stoiska bukinistów. Książki tylko w jednym egzemplarzu: marzenie każdego kolekcjonera.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *