Albo jest się zawodowym czytelnikiem, albo zawodowym pisarzem. Trudno tutaj o półprawdy. Bo gdy piszesz, już nie możesz równocześnie czytać. Co więcej, gdy piszesz, już od wielu dni, tygodni, a nawet miesięcy, nie powinno się nic czytać. Jak inaczej można odnaleźć własny głos, własny styl, jeśli nie poprzez pisanie, czyli coraz intensywniejsze zagłębianie się we własne zasoby semantyczne, coraz wnikliwsze wsłuchiwanie się we własną wyobraźnię. W zasadzie idealny pisarz powinien najpierw nasiąknąć wieloma lekturami, ale gdy postanowi kształcić się na pisarza, wówczas powinien zarzucić nawyk czytania, a w zasadzie powinien odłożyć na bok wszelkie lektury i nie dawać się zwodzić na pokuszenie. Należy pisać samodzielnie, instynktownie, bowiem każda książka z zewnątrz tylko zakłóca skupienie.

Dodaj komentarz