221. Po wieży Babel

221. Po wieży Babel

Zawsze ten sam scenariusz: będąc pod wrażeniem jednej książki, szukam kolejnych, w podobnym klimacie, a jeśli sam autor zamieszcza w tekście polecenia, tym lepiej. Tak było podczas lektury “Poszukiwania języka doskonałego” Umberto Eco, który napisał: “boleję tylko, że tytuł najbardziej odpowiedni dla tej książki, “Po wieży Babel”, zabrał mi, i to już dwadzieścia lat temu, George Steiner.”

Nie da się przecież przejść do porządku dziennego nad sytuacją, gdy Eco już na samym początku wspomina o innej książce, która zapewne była dla niego formą inspiracji. Trzeba było ją zakupić, a przy okazji aż prosiło się o pozycje uzupełniające. W efekcie leży przede mną stos tysięcy kartek spiętych w cztery tomy, których przeczytanie będzie wyzwaniem, ale i ucztą dla ducha i rozumu. Nadrabiam zatem zaległości, które mnożą się w tempie geometrycznym, ale taką geometrię akurat lubię, bo jak pisał największy humanista wśród matematyków (żartuję):

“Wiatr miał osobowość, (paskudny) temperament i, najwyraźniej, własne plany. Nawiewał jesienne liście w nadprogramowe linie i łuki krajobrazu, tak regularne, że można by je sfotografować do podręcznika o regule Cramera i efektach krzyżowania się krzywych w trójwymiarowej przestrzeni.”

Tak właśnie wyglądają przygody humanisty zagubionego wśród książek – po zakupie czterech nowości przypomina się jedno zdanie z zapomnianego tytułu, który po chwili już odnaleziony, domaga się ponownej lektury i maksymalnego wykorzystania mojej pamięci roboczej. Trzeba w końcu z czegoś generować wspomnienia.

Źródło cytatu nr 1:Poszukiwanie języka doskonałego, Umberto Eco, Aletheia, 2013, przekład Wojciech Soliński
Źródło cytatu nr 2: Rzekomo fajna rzecz, której nigdy więcej nie zrobię, David Foster Wallace, WAB, 2016, przekład Jolanta Kozak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *